Wczoraj, w poszukiwaniu na tv jakiegoś filmidła,  trafiłam na kanał VIVA. I zamurowalo mnie. Laska z mikrofonem złapała jakichś dwóch przedstawicieli szeroko pojętej młodzieży, mówiąc że jest właśnie dzień pisarza i czy oni czytają książki. Na co jeden z nich stwierdził, że on nie czyta wogóle, drugi, że też nie czyta. Na co laska (prezenterka), że ona też nie czyta, że w tamtym roku przeczytała  jedną książkę, a teraz próbuje czytać następną i zatrzymała się na 30tej którejś stronie…Koleś nr 1 na to, że on nawet nie próbuje…  Może nie zwróciłabym na ich wypowiedzi uwagi, gdyby nie sposób wypowiedzi i wcześniejsza scena z jakiegoś programu MTV „Pimp my room” , gdzie jedna laska zapytana czego nie chciałaby mieć w swoim nowym pokoju,  odpowiedziała : „Książek. Na pewno nie chcę mieć w pokoju książek”.

Nie chodzi o to nawet, że ludzie książek nie czytają. Jedni czytają mniej, drudzy więcej, trzeci wcale. Mają swoje powody: brak czasu, pieniędzy (biblioteki osiedlowe całe już przeczytane). Kiedyś miałam jednego znajomego, który nie czytał książek, bo najzwyczajniej w świecie nie mógł się skupić. Próbował, próbował, ale ciągle myślał o czym innym. Dał sobie więc spokój z czytaniem książek chociaż ciężko mu to przychodziło. Jak poznałam Albercika to jedną z pierwszych rzeczy jakich dowiedziałam się o nim od  jego kumpla była informacja, że Alberto nie czyta książek, bo już wszystkie przeczytał 🙂 Natomiast Ci ludzie z VIVy mówili o braku zainteresowania książkami jak o czymś fajnym i pozytywnym. .  Nie uważali za obciach przyznanie się publiczne, że książek wogóle nie czytają i że nawet nie mają zamiaru czytać. Oni się nie czytaniem książek po prostu CHWALILI. I nie wyglądali na przygłupich dresiarzy wracających z dyskoteki w Manieczkach, a raczej na dość inteligentnych i nieźle sytuowanych warszawiaków…

Może żyję sobie w jakimś matrixie gdzie książki traktowane są jako dobro doskonałe, gdzie każdy czyta więcej lub mniej, ale czyta. Może małolaty nie czytają książek, kojarzących im się z lekturami, które obrzydzają im niespełnione  panie od polskiego. Może uważają, że nie muszą czytać książek żeby zdobywać wiedzę i rozwijać wyobraźnię, ponieważ mają od tego internet.  I pewnie tak jest i to prawdopodobnie niestety bardziej niż mi się wydaje. Ale nie rozumiem jak można publicznie, w telewizji, w jednej z najchętniej oglądanych przez małolaty stacji muzycznej, chwalić nieoczytanie i brak zainteresowania jakąkolwiek literaturą ???

Reklamy
Published in: on 09/03/2009 at 14:43  Comments (1)  

The URI to TrackBack this entry is: https://banetka.wordpress.com/2009/03/09/670/trackback/

RSS feed for comments on this post.

One CommentDodaj komentarz

  1. … po co myśleć o imbecylach…


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: