Nowa wersja „Love cats”

Published in: on 30/01/2009 at 10:30  Comments (1)  

Rozbój w biały dzień

Niedzielny, „rodzinny” spacer po parku:) Mieszko okuty w kombinezon niczym Pi i Sigma z Matplanety, zaopatrzony w pluszowego delfinka (którego oczywiście zaraz olał) i metalowy samochodzik z oczami (teraz podobno wszystkie samochodziki mają oczy!), po molestowaniu choinek, spotkał DZIEWCZYNKĘ i od razu się ZAKOCHAŁ. Mamusia i ciocia, wraz z mamą małej narzeczonej, patrzyły jak dzieci się poznają. Dziewczynka była bardzo grzeczna i bała się trochę Mieszka wyciągającego w jej kierunku rękawiczki z jednym palcem.Grzeczna mamusia grzecznej dziewczynki zdążyła powiedzieć „daj chłopczykowi rączkę, zobacz, chce się z Tobą przywitać” po czym nagle i niespodziewanie Mieszko runął na swoją ukochaną, powalając ją na chodnik:) W pełnym rynsztunku matplanetowego kosmonauty powalił swoją ofiarę na ziemię:) A zaskoczona dziewczynka zamiast się popłakać/pobić napastnika, leżała na chodniku, patrząc w niebo swoimi dyżymi, niebieskimi i przestraszonymi oczętami. Czekałam tylko, aż mama dziewczynki zacznie się na nas wydzierać. Rzuci się z pięściami. Chwyci za włosy i wytarga po parkowym chodniku.Ale fajna mama po prostu zebrała szczątki córeczki z chodnika.A Sylwia, zdejmując Mieszka z leżącej dziewczynki, udzieliła mu jakże przydatnej w przyszłym życiu dżentelmena nauki -„niuuuuniuuuu, nie można się rzucać na dziewczynki „:) Dziewczynce chyba się podobało, bo zakochany Mieszko nie dał jej potem odejść, gonił ją, a ona uciekała w stylu „i chciałabym i boję się „. Niestety trzeba było przerwać ten związek pójściem dokładnie w przeciwną stronę, gdzie niedoszły amant, ubrudził sobie rękawiczki kupą (które to rękawiczki wylądowały w śmietniku) i tym samym zakończył sympatyczny spacerek po naszym kochanym bródnowskim parku:)

Published in: on 28/01/2009 at 13:45  Dodaj komentarz  

Jak wąż kusił Ewę…

Przeglądając dawno nie widziane zasoby swojego starego komputera (który służy mi podczas odwiedzin u rodziców, do tracenia czasu na gg ), znalazłam wiersz Bogusława Adamowicza „Wąż”. Uwielbiam jego mroczny klimat …

W nocy, gdy świat się w mroki pogrąży bezwładne
I uśnie w zimnych brzegach toń zdrętwiała morza:
Ja w twą alkowę senną cicho się zakradnę
Podpełznę niewidzialny do twojego łoża.
I tam, gdzie się twa postać w świetle lampki bieli,
Gdzie skroń twa tajnym znojem gorączkowo pała,
Przyczołgam się do ciepłej, ciepłem twej pościeli
I do wezgłowia twego dziewiczego ciała.
Pod rąbki twej bielizny szyją gadu śliską
Wśliznę się do nagiego, dyszącego łona,
Jaszczurczą piersią przylgnę doń tak strasznie blisko-
Jak żadna pierś doń nigdy nie była zbliżona.
Potem w długie objęcia ujmę twe ramiona,
Kształtne nogi i biodra, krągłą pierś i szyję-
Wokoło ciebie całej cały się obwiję!-
I nareszcie-ty ze snu ciężkiego zbudzona,
Ockniesz się- i przejęta rozpaczliwą trwogą-
Ujrzysz ponad swym czołem głowę mą złowrogą
I dwoje ócz jaszczurczo utkwionych w twym oku,
Bezlitośnie płonących pożądliwym żarem…
Wzdrygniesz się, zechcesz krzyknąć-lecz pod strasznym czarem
Tego bezlitosnego wężowego wzroku
Zamrze ci głos- i serce skrzepnie- i bezwładnie
W rozpaczliwym poddaniu głowa ci opadnie
I z przymgloną powieką- z obumarłym ciałem-
Roztulisz drżące usta…
Wtedy- z dzikim szałem-
Ja gwałtownie zakręcę swych uścisków zwoje,
W objęciu swym duszącym pierś twą ścisnę śnieżną-
I w słodkie twoje usta z tkliwością lubieżną,
Śmiertelnym tchnące jadem, żądło chciwie wpoję.

Published in: on 28/01/2009 at 11:09  Dodaj komentarz  

Życie jako wieczna poczekalnia

Nie jestem fanką Kaczmarskiego. Lubię go i szanuję, znam parę piosenek. Ale weszłam na stronę Kasi Szczepanek i tekst mnie po prostu rozwalił:

Poczekalnia

Dzięki Kasiu:)

Published in: on 27/01/2009 at 10:24  Dodaj komentarz  

Złote myśli Sławka S.

Na Forum Frondy (tak, czasem czytam) ktoś znalazł taki oto tekst:
„Jest jasne, że krytyczne dyskursy i komunikaty mogą przerwać doksologiczną relację ze światem społecznym, która wynika z korespondencji między obiektywnymi strukturami i strukturami wcześniej zinternalizowanymi tylko w takiej mierze, w jakiej obiektywnie napotykają na krytyczny stan zdolny, dzięki własnej logice, do zerwania pre-percepcyjnych antycypacji i oczekiwań, stanowiących podstawę ahistorycznej ciągłości percepcji i działań zdrowego rozsądku”.

Nie, to nie są pierdolety jakiegoś szalonego profesora filozofii. Autorem tych słów jest Sławek Sierakowski-gwiazda intelektualnych salonów młodej polskiej lewicy. Widać jestem niedouczoną („w końcu studiów nie skończyłam” jak śpiewał Kazik) siksą, bo nijak nie mogę zrozumieć, co autor miał na myśli??? Może to jakiś szyfr dla kolejnego stopnia wtajemniczenia czytelników Krytyki Politycznej? Otóż nie moi kochani. Nie rozumiejąc przeintelektualizowanego bełkotu Sławka Sierakowskiego, zostaliśmy najzwyczajniej w świecie WTÓRNYMI ANALFABETAMI. I nie pomogą tony, stosy i kupy przeczytanych liter. Czytaj Krytykę Polityczną, albo zostaniesz skazany na wieczny analfabetyzm:)

Published in: on 26/01/2009 at 12:02  Dodaj komentarz  

30 lat minęło…

Urodzinki w Hydro:) Uwielbiam was MOI KOCHANI. Nawet nie macie pojęcia jak się cieszę, że JESTEŚCIE.

Published in: on 25/01/2009 at 09:53  9 komentarzy  

Metal roku

img_1068 Oto nagle, niespodziewanie, w mieszkaniu gdzieś na dalekiej Saskiej Kępie, narodziła się nowa gwiazda światowego ciężkiego brzmienia! Prawdziwy prekursor prawdziwego NU metalu! Już nie musicie mieć bogatego wujka ani oddawać się za pieniądze majętnym paniom z koła Miejskich Feministek! Nie musicie mieć wogóle pieniędzy, żeby stać się muzycznym ewenementem! Wystarczy patelnia, super monstrualna wyciskarka do czosnku (?) i pokrywka do przykrywania czegośtam! Skończyły się łzy i wycie z bólu podczas robienia tatuażu! Już nie musicie uciekać przed rodzicami, wstydliwie chowając na ręku wydziergany w bólach i szpecący na zawsze wątpliwy artystycznie malunek. Teraz nastała nowa era, Era Bazgrołera! Wystarczy ukraść na poczcie długopis i nabazgrolić sobie tatuaż! I każdy może być Philem Anselmo! Drżyjcie dzieci, oto nadchodzi…..

img_1063

img_1064

więcej zdjęć na http://www.23hq.com/banetka/album/3834194

Published in: on 19/01/2009 at 13:19  Dodaj komentarz  

Stowarzyszenie Wiosna

http://wiosna.org.pl/main/pl/
Jest to jedyne stowarzyszenie spośród znanych mi stowarzyszeń i fundacji, które wydaje pieniądze w sposób racjonalny i co najważniejsze pomaga długofalowo..Kilka tygodni temu przeczytałam w Angorze wywiad z prezesem tego stowarzyszenia ks. Jackiem Stryczkiem (wywiad był przedrukiem z TOKFM, teraz jest dostępny tylko w płatnym archiwum Angory). Na stronie można się dowiedzieć wielu rzeczy, ale akurat nie ma nic o tym o czym wcześniej czytałam. Większość pomocy, która idzie do ludzi biednych, nie zmienia w żaden sposób ich sytuacji życiowej,  o tym wiedzą prawie wszyscy. Ale mało osób zdaje sobie sprawę z tego, że biedni dostają od innych przypadkowe rzeczy, nie dostając wogóle wymarzonych prezentów. Kupują rzeczy najbardziej potrzebne, albo dostają rzeczy, które innym są już niepotrzebne albo mają ich za dużo. Akcja „Szlachetna paczka” polega na tym, że darczyńcy wybierają sobie na podstawie informacji z bazy danych, rodzinę /osobę, której chcą pomóc i specjalnie dla niej tworzona jest paczka. Czasami jest to nawet komputer lub meblościanka. Stowarzyszenie tylko pomaga znaleźć odpowiednią, bardziej wartościową pomoc i pośredniczy w przekazaniu prezentów. Wolontariusze wyszukują biedne rodziny, które nie są nastawione roszczeniowo (nie biorą zewsząd pomocy). Pytają czego potrzebują. Ks. Stryczek jest duszpasterzem biznesu i tak też zarządza stowarzyszeniem. Stwierdza, że na dłuższą metę taka pomoc demoralizuje, więc wolontariusze starają się jednocześnie ludzi mobilizować. I tym zajmuje się kolejna akcja „Akademia przyszłości”, w której biedę zdefiniowano słowami „każde dziecko ma prawo do sukcesu”. Wolontariusze odwiedzają biedne i nie radzące sobie z nauką dzieci, których rodziców nie stać na opłacenie korepetycji.  Pracując z tymi dziećmi pomagają im uwierzyć w siebie, w swoje możliwości.  Pieniądze ze składek idą na profesjonalne szkolenia wolontariuszy, co przynosi podobno niesamowite efekty. Kuratorzy i dyrektorzy szkół przysyłają do stowarzyszenia pisma i dziwią się jak dzieci się zmieniają. A spotkania z wolontariuszem są tylko raz w tygodniu po półtorej godziny. A takich akcji Wiosna prowadzi wiele.Nie wiem jak wygląda to wszystko w praktyce, nie znam nikogo z tego stowarzyszenia osobiście. Jednym z większych patronów (o ile nie największym) jest Wybiórcza i TOKFM, co akurat dla mnie jest argumentem zdecydowanie przeciw. Ale  pomimo Michnikowej rączki, właśnie TO stowarzyszenie wydaje mi się bardziej godne zaufania, bardziej potrzebujące i pomagające ludziom długofalowo niż inne tego typu fundacje. Nie wiem, może ze względu na osobę prezesa- księdza,biznesmena, a może ze względu na antysocjalny charakter Wiosny?  Jeżeli znacie jakieś zaufane fundacje, stowarzyszenia,pomagające ludziom, napiszcie parę słów, podeślijcie linka. Może dzięki temu, nie tylko raz do roku będzie grała w ludziach WOŚP…
http://wiosna.org.pl/main/pl/
Published in: on 07/01/2009 at 19:28  Dodaj komentarz  

Lebronek

img_1086

img_1085

Pierwsza gwiazda obiektywu, pokazując swoje piękne ząbki, kokietuje kapciami Cleveland Cavaliers.

img_1082

Published in: on 07/01/2009 at 10:37  2 komentarze